err
Jaką ratę możesz płacić?
Ile chcesz pożyczyć?
Okres spłaty mies.
RRSO %
Kwota powyżej zł wymaga złożenia dodaktowych dokumentów potwierdzających wysokość osiąganych dochodów.
Formularz informacyjny

POMAGAMY - DORADZAMY

Czyli jak poznać swoją wiarygodność kredytową Dziś dowiesz się, że:

  • BIK sprzyja nie tylko kredytodawcom – myśli również o klientach
  • Kiedy nie znamy swojej sytuacji, zgadzamy się na gorsze warunki
  • Dzięki znajomości swojego raportu BIK możesz otrzymywać lepsze oferty kredytu
  • Warto ponieść drobne koszty, by nie ponieść większych strat – jak może pomóc nam w tym raport BIK

DLACZEGO WARTO przed zaciągnięciem kredytu poznać swoją wiarygodność finansową i jakie to może mieć dla nas znaczenie w rozmowie z kredytodawcą?

W dzisiejszych czasach, bardzo rzadko możemy spotkać klienta, który ubiegając się o kredyt, znałby swoją wiarygodność finansową na rynku – czyli swój raport BIK. Przeważnie spotykamy się z dwoma typowymi sytuacjami:

  1. Klient sam zdecydował, że chce wziąć pożyczkę i z jakiegoś powodu wybrał konkretnego kredytodawcę
  2. Klient, raczej nie myślał aktywnie o pożyczeniu pieniędzy, ale kredytodawca skontaktował się z nim i przekonał do zaciągnięcia zobowiązania

W pierwszym przypadku, kiedy to klientowi bardzo zależy na otrzymaniu pożyczki, ważna jest dla niego tylko jedna kwestia: „dostanę pożyczkę czy nie?”. Niezależnie od tego, czy klient jest „dobry” z punktu widzenia oceny ryzyka kredytowego (Score kredytowy) czy „zły”, jego postawa jest podobna – ważne jest, czy dostanie pożyczkę.

Teoretycznie, każdy powinien znać swoje możliwości. Mieć wiedzę na temat swojego dochodu, obciążenia jakie może pokryć a także czy ma bądź czy miał inne zadłużenia i jak je spłacał. Z danych BIK wynika, że z historii 25 milionów rachunków zawartych w BIK, około 90% ma pozytywną historię kredytową BIK.

Niestety, ale brak wiedzy klientów o swojej sytuacji, jest na wysokim poziomie i często niestety skutkuje zbyt pochopną akceptacją warunków pierwszego lepszego kredytodawcy. Ważne jest dla nas tylko to, że kredytodawca zatwierdził udzielenie kredytu, w które tak „wątpiliśmy:. Na dalszy plan schodzi weryfikacja rzeczywistych obciążeń, wynikających z jego utrzymania. Czy koszt kredytu był na satysfakcjonującym poziomie i czy mogliśmy znaleźć lepsze warunki?

Z jakiego powodu martwimy się czy dostaniemy kredyt?

Można postawić dwie hipotezy, dlaczego osoby aplikujące mają tendencję do niskiej samooceny własnej wiarygodności kredytowej:

  1. Wrodzona tendencja człowieka do zbyt niskiej oceny własnej zdolności niż ma ją w rzeczywistości.
  2. Opinia społeczna, że BIK to coś złego, co przyczynia się do odrzucania naszych wniosków kredytowych przez kredytodawcę

Tym, co może wpływać na zbyt niską samoocenę naszej wiarygodności kredytowej jest brak wiedzy lub zrozumienia tego, co składa się, w procesie rozpatrywania naszego wniosku, na decyzję kredytodawcy. Każdy, będąc w nieznanej mu sytuacji, odczuwa zatem niepewność.

Mocno niestety utrwalił się również mit, że BIK ma jakieś dokumenty przeciwko kredytobiorcom i kredytodawcy na podstawie niech odrzucają dobrych klientów. Czyżby wiara w „tajne akta” i teorie spiskowe wciąż była na topie?

Dlaczego właściwie o tym piszemy?

Skłonił nas do tego fakt, że sytuacja w której klienci źle oceniają swoje możliwości, może mieć poważne konsekwencje. W 2011 roku pojawił się artykuł naukowy (“The cost of not knowing the score: self-estimated credit scores and financial outcomes”, Journal of Family and Economics Issues, Dec. 2011, Volume 32, Issue 4) , dowodzący na podstawie danych statystycznych, że klienci, którzy zbyt nisko oceniali swoją wiarygodność kredytową (chociaż w rzeczywistości było inaczej), zazwyczaj zawierali umowy kredytowe na istotnie gorszych warunkach finansowych, niż klienci, mający świadomość własnej wartości dla kredytodawcy.

Jeśli prawdą jest to, że zbyt niska samoocena może wpłynąć negatywnie na nasze finanse osobiste, jak można tego uniknąć?

Wracając do dwóch typowych sytuacji, opisanych na początku, w których klient sam się zgłasza do kredytodawcy albo kredytodawca namówił klienta do aplikowania o kredyt – niezależnie od tego w jakiej grupie byśmy się znaleźli, nasze postępowanie w procesie ubiegania o kredyt warto zawsze opierać na dwóch zasadach:

  1. Podejmowanie świadomej decyzji kredytowej należy rozpocząć na długo przed złożeniem wniosku o kredyt.
  2. Nasz proces powinien raczej rozpocząć się od wyszukiwania pożądanych warunków kredytowych (koszt kredytu) i dążenia do jeszcze korzystniejszych warunków dla siebie.

Powyższe nie jest oczywiście dla nikogo zaskoczeniem. Załóżmy, że mamy odłożoną wymaganą kwotę na zakup samochodu. Jeśli wiemy, że nas stać i dysponujemy konkretną sumą, to zaczynamy szukać dealerów, którzy zaproponują nam dobrą cenę. Wiedząc, jaką mamy pozycję możemy te oferty negocjować, aż spotkamy się z tą najlepszą. Dążenie sprzedawców będzie tu oczywiste – sprawić, żeby klient to właśnie u mnie kupił. Prowadzi to do tego, że nasza zdolność negocjacyjna (wiarygodność kredytowa) w tej transakcji znacząco zwiększa się.

Dokładnie tak samo, jest z kredytami

Jeśli ktoś jest „dobrym” klientem, kredytodawcy będą o niego walczyć pomiędzy sobą atrakcyjnością oferty. Miejmy zatem świadomość, że konkurencja na ryku produktów kredytowych daje możliwość wyszukiwania i negocjowania dla siebie jak najlepszych warunków.

POMAGAMY – WYJAŚNIAMY

Jak zatem nie zaniżać swojej samooceny i dowiedzieć się, czy jestem tym „dobrym” klientem, o którego będą walczyć kredytodawcy?

W tym celu trzeba poznać swój raport BIK (Raport BIK dla klientów indywidualnych)

Wbrew powszechnemu mitowi o istnieniu „tajnych akt” w Biurze Informacji Kredytowej, faktem jest, że:

  • 90% historii w BIK jest historią pozytywną
  • Kredytodawcy częściej udzielają kredytów, niż odrzucają wnioski kredytowe

Oznacza to, że w zdecydowanej większości wypadków aplikujący zostali zakwalifikowani jako „dobrzy” klienci, na których kredytodawcom bardzo zależy. Kredytodawcy mają oczywiście różne metody oceny ryzyka kredytowego (Score kredytowy) (LINK do artykułu „Score kredytowy”), natomiast na rynku, o dużej liczbie instytucji finansowych, nasze stwierdzenie jest jak najbardziej prawidłowe.

Kolejnym argumentem za koniecznością poznania własnego raportu BIK jest to, że nie ma innego narzędzia, które mogłoby obniżyć naszą niepewność i pozwolić nam ocenić własną wiarygodność kredytową. Mając swój raport BIK w ręku możemy spokojnie skupić się na wyszukiwaniu najlepszych warunków dla siebie.

Niektórzy kredytodawcy już jakiś czas temu zaczęli proponować klientom wydrukowanie raportów BIK Pass i poznanie swojego BIK score bezpłatnie, ale tutaj należy być ostrożnym. Często wykorzystywane to było jako narzędzie marketingowe – „dostaniesz raport za darmo”, podczas gdy możemy mieć dostęp do tych samych danych nie wychodząc z domu, na stronie BIK

WARTO PAMIĘTAĆ, że koszt raportu BIK oraz dostęp do własnego konta w BIK jest zdecydowanie niższy niż ten, który możemy ponieść, podpisując niekorzystne warunki umowy kredytowej.

Jeśli jednak pójdziemy do instytucji finansowej, która udostępni nam nasz raport BIK, warto dać sobie czas na sprawdzenie warunków kredytowych u konkurencji i upewnić się czy oferta zaproponowana w jednym miejscu w pełni nas satysfakcjonuje.

ZAWSZE PAMIĘTAJ:

  • Podejmowanie świadomej decyzji kredytowej należy rozpocząć na długo przed złożeniem aplikacji o kredyt
  • Zła samoocena wiarygodności kredytowej może prowadzić do dużo wyższych kosztów kredytu
  • Przygotowanie do zaciągnięcia kredytu warto rozpocząć od analizy swojego raportu BIK
  • 90% historii w BIK jest pozytywna
  • Dostęp do raportu BIK można uzyskać nie wychodząc z domu
  • Jeśli jednak dostałeś swój raport BIK u kredytodawcy, pamiętaj, że nie warto od razu mówić „tak”
  • Warto poświęcić czas na wyszukiwanie pożądanych warunków kredytowych i znalezienie jeszcze korzystniejszych dla siebie